Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Wolność słowa, wolnością słowa...

sobota, 25 października 2008 16:46

'Aaaaaaaaa, a może zmienić zasady gry?

Chcesz usłyszeć słowa,

to sam je sobie wymyśl...!'

(link)

 

Pod ostatnim wpisem pojawiło się parę nieprzyjemnych komentarzy, które wykasowałam.

Wolność słowa, wolnością słowa, ale Panią Tego Blooga jestem Ja.

Dlatego proszę raz jeszcze - jeśli krytyka, to konstruktywna.

Taką przyjmuje i za taka z całego serca dziękuję.

W innych wypadkach pozostaje mi tylko usuwanie Waszych wypowiedzi,

lub w skrajnych sytuacjach banowanie (a tak tez bywało).

Jeżeli drogi czytelniku Ci to nie odpowiada, to proponuje Alt + F4,

albo czerwony kwadracik z białym krzyżykiem, w prawym górnym rogu.

Piszę po to, żeby wylać z siebie, to co siedzi u mnie w środku.

Emocje, uczucia, nastroje... Piszę dlatego, bo lubię, chcę i sprawia mi to przyjemność.

Piszę po to, żeby zakomunikować całemu światu jak jestem szczęsliwa...

Pamietaj, nie musisz tego czytać. Miło mi jeśli po prostu chcesz.

Pozdrawiająca po raz ostatni zbanowanych: Buahahaha, Znasz_Mnie i Liliputa

Pani Tego Blooga.

komentarze (7) | dodaj komentarz

Hmm...? Moze tak bez tytułu...?

środa, 15 października 2008 19:53

Podnieś mnie jednym palcem.

I zjedz jak chmurę z bitej śmietany.

Łyżeczką.

Podrzuć mnie jednym tchnieniem.

I złap.

W odpowiednim momencie.

komentarze (3) | dodaj komentarz

[*]

środa, 08 października 2008 22:23

Tracę ciąglę coś cennego

a nie potrafię utrzymać tego co mam.

Zjada mnie coś od środka,

kęs po kęsie,

drazniąc samotnością w gardło.

Nie zapomnę nigdy Twojego uśmiechu

nigdy nie okradnie mnie nikt ze wspomnień.

Tak bym chciała być Tam z Tobą.

Zabierz mnie na górę...

 

komentarze (5) | dodaj komentarz

Pakowanie .

wtorek, 30 września 2008 23:44

Czuję się jak w kiepskim filmie,

siedzę na walizce i próbuję ją domknąć.

Wierzę w to, że się uda.!

 

Wyjeżdżam w Bieszczady,

wracam w sobotę.

Życzcie mi uadnego pobytu. ;]

komentarze (5) | dodaj komentarz

Blogowo - internetowa ja.

niedziela, 28 września 2008 17:01
Weszła do pomieszczenia, w którym do niedawna mieszkała.
Znała każdy kąt i zakamarek.
Wiedziała gdzie śpią marzenia, a gdzie wyleguje się kurz.
Omijała skrzypiący kawałek podłogi i przeskakiwała nadłamany schodek.
Była idealna w nieidealnym świecie.
Spoglądała na Ciebie, płacząc.
Miała mieć papierowo - atramentowe oczy i dłonie.
Tymczasem,
Jej piersi wypełniał metaliczny, komputerowy chłod.
Płakała tworząc zwarcie na swoim elektronicznym sercu.

komentarze (5) | dodaj komentarz

Dziewczynka z zapałkami ?

wtorek, 23 września 2008 22:59

Ludzie gasną jak płomień zapałki.

Marzną dłonie, zamykają się oczy.

Wyciągnięta dłoń,

jest o krok za późno.

Bo ludzie gasną

jak płomień ostatniej zapałki.

komentarze (9) | dodaj komentarz

Jesień?

czwartek, 18 września 2008 23:26

Suche liście pod stopami.

Szeleszczą chłodem.

Sprawiają, że świat staje w miescu,

a Ty wpatrujesz się w ich zaginioną zieleń.

Chłodem szeleszczą.

Pod stopami liście suche.

Jesień?

Raczej melancholijne bzdury

patykiem pisane.

Szeleszczą pustką.

Pod stopami jesień.

 

komentarze (8) | dodaj komentarz

Chcę poczuć, że się uda...

poniedziałek, 15 września 2008 23:11

Zaczaruj,

tak dosłownie.

Chcę poczuć, że się uda.

Jak drobinka soli

w morzu.

Chcę czuć, że się uda.

Zaczaruj,

tak niewiarygodnie.

Zaczaruj.

Uda się...

 

komentarze (5) | dodaj komentarz

Ogłoszenia drobne

niedziela, 14 września 2008 18:33

Czuję się jakbym przepłakała całą noc.
Rozbita psychicznie i fizycznie.
Nie wiem co jest przyczyną.
Szukam jej w sobie, w środku.
Znam na pamięć spojrzenia,
nie zaskakują mnie gesty,
a jednak szukam ciepłej dłoni
do wynajęcia.

Od zaraz.

komentarze (5) | dodaj komentarz

Spokój ?

czwartek, 11 września 2008 19:25
Spokój.
Wszechobecny.
I tylko mój wewnętrzny niepokój.
Rozdarcie.
Siła ciągnąca w dwie różne strony.
 
Spokój.
Wszechobecny.
I tylko głos kłębiący się w mojej głowie.
Słucham go w milczeniu,
bo nic nie jest po mojej stronie.
Tej jasnej.
 
Spokój.
Wszechobecny.
Nic nie należy dopowiadać.
Wysłuchaj tych słów.
W milczeniu,
bo nic nie trzeba dodawać.

komentarze (5) | dodaj komentarz

Druga Połowa.

poniedziałek, 08 września 2008 16:25
"Jak mam rozpoznać swoją Drugą Połowę?

Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań.
Nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania Miłości.
Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie." 
<Paulo Coelho "Brida">

Bez zbędnych pytań i rozmów,
posklejam nas w jedną filiżankę,
porcelanową,
z uszkiem,
nie martw się
zrobię to delikatnie...

komentarze (10) | dodaj komentarz

Ach!

czwartek, 04 września 2008 21:53
Ach! Tak kocham ten stan,
tak lubię śmiać się do lustra.
A książkowo - szkolna woń
wypełnia mi usta.
Ach! Tak kocham ten stan,
niech trwa ciągle bez końca.
Byle dalej i silniej,
byle ciągle bez końca.
Nim książkowo - szkolna woń,
wypełni me dłonie,
nim wytworzę ten czar,
powiedz proszę.
Odpowiem.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Oko, string i błysk.

niedziela, 31 sierpnia 2008 21:55
Idzie przede mną, kołysze biodrami.
Rozpoznaję z daleka ten typ.
Oko, string i błysk.
Pachnie brokatem.
Z oddali widać odbijające się od Jej tipsów promienie słońca.
Spódniczka, kozak, pełen szpan.
W wybłyszczykowanych ustach lizak.
I chyba guma.
Tak!
Zdecydowanie guma.
Balonowa.
Z błyszczącej torebki, wyciąga diamentowy telefon.
Z przeciągliwych "heeeejka!" i "no co Ty gadasz", wnioskuję, że ma 17 - 18 lat.
Chociaż, kogo nie zmyliłby taki głosik...?
Śpieszę się, więc mijam Pannicę.
Przystanek.
Autobus.
Już jestem w śrdoku.
I znów zapach brokatu.
Lizak.
I chyba guma.
Balonowa.
Ktoś tipsem trąca mnie w ramię.
Odwracam się.
To ona.
"Dzień dobry. Bileciki do kontroli".
Ma 17 - 18 lat.
Chociaż, kogo nie zmyliłby taki głosik...?

komentarze (14) | dodaj komentarz

Nowy, stary PRL.

sobota, 30 sierpnia 2008 12:01
Miałam zrobić zakupy,
z listą obszerną w kieszeni.
Wchodzę do sklepu.
Pusto.
Pamiątkowa kartka w portfelu,
tutaj nie honorowana.
Muszą być z Unii, z czipem.
Wychodzę zrezygnowana.
A pod ladą pół kilo chama,
jeszcze świeżego,
tak! do sprzedania.
Nie kupię.
Nie umiem.
Nie chcę.
W nowym PRL - u
stara peerelowska kartka
nie jest honorowana.

komentarze (3) | dodaj komentarz

Absurd! Mamy telefon!

czwartek, 28 sierpnia 2008 15:03
Ach!
Uderzyłam się młotkiem w kolano.
Jak to robią lekarze w białych kitlach.
Na filmach.
Miało podskoczyć, zaskoczyć, przeskoczyć.
Ach!
Uderzyłam się młotkiem w kolano.
I nic się nie stało.
Oprócz tego, że bolało.
Ach!
Może, nie trafiłam tym młotkiem w kolano?
Chyba czas,
żeby wypić kakao! (<- nie wstydź się, klikaj! przecież każdy lubi kakao!)

komentarze (7) | dodaj komentarz

Teatr Fałsz zaprasza!

wtorek, 26 sierpnia 2008 12:50
Przychodzisz do domu,
siadasz w fotelu
i nucąc ulubioną melodię
odpływasz w odpręzeniu.
Otwierasz oczy
i widzisz w kącie ciemną postać,
ktora w pośpiechu
ściąga maskę całego dnia.
Rzuca ją na podłogę.
Dźwięk.
Jak spadającego z serca kamienia.
I już wiesz,
kim jest ta postać.
I już wiesz,
że traktuje życie jak grę.
Lubię chodzić do Teatru,
chłonąć kłamstewka aktorów,
czuć Shakespeare'a na deskach,
ciągnąc Beckett'a za nos.
Twój Teatr Fałsz zaprasza,
dziękuję postoję.
I odsuwam Aktorów Życia od siebie -
takich najbardziej się boję.

komentarze (6) | dodaj komentarz

Ty i Ja.

niedziela, 24 sierpnia 2008 19:13
Chciałabym, żebyś to przeczytał.
Pochłonął każde słowo i wers,
a potem zamknął je w dłoni.
Tej samej, którą podawałeś mi pędzel
i widząc moją niezdarność
domalowywałeś rodzący się uśmiech. 
Zgarbieni nad zielonym tchnieniem,
szukaliśmy sztuki w doniczce.
Pasja, marzenia,
Ty i Ja -
chciałabym, żebyś to przeczytał,
a potem zamknął to wszystko
w swojej ciepłej dłoni.
 

komentarze (6) | dodaj komentarz

Carmona microphylla.

wtorek, 19 sierpnia 2008 17:58

Ostatnie dni są pełne wrażeń. Szczególnym wydarzeniem okazała się wizyta w Akademii Bonsai Państwa Pietraszko. Po obejrzeniu setek drzewek, tych do wnętrz i do ogrodów, wybrałam swoją roślinkę. Bonsai idealne, magiczne i wyjątkowe, ale wymagające pracy i cierpliwości. Nie jest to moje pierwsze bonsai, ale mam nadzieję, że te pozostanie długo w bardzo dobrym stanie. Poniżej zdjęcie mojej Carmony Bukszpanolistnej, jeszcze przed drutowniem i zakwitnięciem. Widać, że drzewko było w dobrych rękach. Opłacało się odwiedzić Wrocław.

komentarze (10) | dodaj komentarz

Damą być!

środa, 13 sierpnia 2008 21:08

Przy uchu trzymając zegarek

odmierzam czas szczęścia.

Tak pamiętam tamten jazz.

Moja głowa jest nim zajęta.

 

Nie mam głowy do posady,
do parady, do ogłady,
to zbyt opłakany stan!
Chcę swój szyk jak dama mieć,
jak dama mieć, jak dama mieć
i jak moja ciocia Jadzia
z wrażliwości mdleć!

Damą być!

komentarze (4) | dodaj komentarz

Błogostan.

sobota, 09 sierpnia 2008 23:05
Wyjeżdżam.
Gonitwa za szczęściem odbiera mi resztki sił.
Ale dobrze mi z tym.

komentarze (2) | dodaj komentarz

cztery?

niedziela, 03 sierpnia 2008 23:45
Jeden.
Dwa.
Trzy.
Pięć.
Szukam ładu i sensu.
Od nowa.
Wszystko zepsułeś.
Nie wypowiedzianym słowem
zamknąłeś drzwi.
Muszę posprzątać.
Od nowa.
Jeden.
Dwa.
Trzy.
Pięć.
Przez Ciebie boli mnie głowa.

komentarze (5) | dodaj komentarz

Absurd kłębi się w mojej głowie!

piątek, 01 sierpnia 2008 23:42
Siedziała zamknięta w czterech ścianach. Gardło zdarte od krzyku, szeptało cichutko o pomoc. Nie było tam nic. Tylko ta oślepiająca ciemność i jej turkusowe paznokcie. Położyła się w kącie i cichutko nucąc Hey There Delilah zasnęła.
Obudziła się pomiędzy dniem a nocą. Poczuła zimną kroplę, spadającą na czubek jej nosa. Podniosła oczy i zobaczyła wiszący na nie istniejącym sznurku klucz. Uniosła dłoń i trzymając go w garści oparzyła się chłodem metalowego klucza. Rozglądając się wokół spostrzegła drzwi. Ogromne, drewniane, pomalowane brązową paskudną farbą. Otworzyła je znalezionym kluczem, który zniknął, jak jej wczorajsze łzy i znalazła się na korytarzu.
Poczuła ogromną ulgę czując promienie słoneczne wpadające przez okno, ocierające się o jej policzki. Chciała wyjść stamtąd, pobiec przed siebie i poczuć wiatr. Ale coś ją zatrzymało. Czyjaś dłoń... Zobaczyła jego oczy. Tak cudnie błyszczące.

'Obiecałem, że przyjadę. Że będę blisko. Jestem.'


Otworzyła oczy. Nadal siedziała zamknięta w czterech ścianach. Gardło zdarte od krzyku, szeptało cichutko o pomoc. Nie było tam nic. Tylko ta oślepiająca ciemność i jej turkusowe paznokcie. Położyła się w kącie i cichutko nucąc Hey There Delilah zasnęła. Znowu.

komentarze (3) | dodaj komentarz

Family Portrait...

czwartek, 31 lipca 2008 13:31
Szaleństwo zawładnęło moją głową
Wspinam się na palcach do doskonałości
Stój! Czerwone - chyba mam lęk wysokości
Chyba mam lęk ambitności

Zbieram łzy do słoiczka
jeszcze ciepłe będą na później
Uciekaj! Zielone - i tak nie sprostam Twoim wymaganiom.
To nie lęk wysokości
Chyba mam lęk ambitności.



Pink - Family Portrait 
In our family portrait, we look pretty happy.
Let’s play pretend, let's act like it comes naturally.
I don’t wanna have to split the holidays,
I don’t want two addresses...

komentarze (4) | dodaj komentarz

[*]

poniedziałek, 28 lipca 2008 21:37
Zdarte do krwi w nawoływaniu
gardła nic nie dadzą.
On już nie wróci.
Wrzask potargał nam włosy.
Połamane w rozpaczy paznokcie.
Ale...
On już nie wróci.

komentarze (6) | dodaj komentarz

Zabawnie tak oddychać przez różową słomkę...

sobota, 26 lipca 2008 12:34
Od wtorku zdążyłam:
- przespacerować się Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem,
- pokręcić się po Starówce,
- pójść nad Wisłę,
- odwiedzić Muzeum Wojska Polskiego,
- przejechać się metrem od Kabat do Młocin,
- nakarmić pawia w Łazienkach Królewskich,
- i próbować nakarmić wybredne wiewiórki.

To tak w skrócie.
Wnioski:
- jazda metrem wpływa na mnie usypiająco, (chociaż wpadająca szarańcza kolonistów potrafi człowieka obudzić)
- wiewiórki miały w nosie moje smakołyki
  (co oznacza, że był to wspaniały sezon turystyczny i że wolą one zagraniczne orzeszki)
- a przede wszystkim: uwielbiam z Nim spędzać czas! ;*

Zabawnie tak
łapać wiatr
i zamykać go w dłoni
kluczem niewypowiedzianych słów.
Zabawnie tak
oddychać przez różową słomkę!

komentarze (2) | dodaj komentarz

Gdzie jest nemo? Tajemnica wyjaśniona!

poniedziałek, 21 lipca 2008 19:16
Cieszę się, że autobusowa perełka odniosła sukces, więc uraczę Was kolejną:

Starszy Pan, do dziewczyny w stylu emo:

- Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać, żeby tego nie powiedzieć.
  Moja wnuczka, też jest nemo!

 (Gdzie jest nemo? Teraz już wiemy. A co z rybką zwaną Wandą?)


- I co? Klikasz sobie, jak wchodzisz?
- Ale co?
- No 'plej'...
- Aaa, tak :D
- No to śpiewaj ze mną! "Yeah, yeah, yeah, yeah, yeah!"
 Czyli "I wanna be the only one" do posłuchania (po lewej).

edit: 22/07/08 10:13
 Kolejny zagubiony sms,
 który przypomina mi o Tobie.
 Jak to dobrze,
 że mnie okłamałeś,
 jak to dobrze,
 że nie przyjechałeś
 (chociaż obiecałeś).
 Kolejny raz,
 kasuję skrzynkę odbiorczą
 wspomnień.
 Kolejny raz,
 dziękuję Ci,
 ze Ciebie już nie ma.

Good luck, Naleśniki! Good luck ;*

Pewnie mnie tu chwilkę nie będzie, nie wiem jak to będzie z czasem na napisanie czegokolwiek,
bo dzisiaj przyjeżdża do mnie Super Ktoś ;D
Zostawiam Was z MŁODYMI WILKAMI,
mam nadzieję, że kawałek się spodoba.

komentarze (13) | dodaj komentarz

Warszawa, aah, Warszawa. I sklep z pierścionkami dla mężczyzn.

niedziela, 20 lipca 2008 21:56
Uwielbiam to miasto.
Moje miasto.
Moje miasto od czterech lat.

Uwielbiam,
to zatrzęsienie ras i nacji,
ten pośpiech o poranku bez celu,
ten wszędobylski gwar,
te wydłużające się korki,
metro, którego się boje,
tramwaje, których nie lubię,
czerwono - żółte autobusy
i dach Biblioteki Uniwersyteckiej.
Uwielbiam,
ten szum, szelest,
odgłosy nocnych wyściów na 1/4 mili niedaleko,
indiańską kapelę spod metra,
"pańską skórkę" na starówce,
windy w PKiN
i palmę, która już łysa nie jest.

Uwielbiam to miasto.
Moje miasto.
Moje miasto od czterech lat.

 Na dodatek, podsłuchuję autobusowe rozmowy współpasażerów. Jedna z nich, to "perełka" wśród wszystkich z mojej kolekcji:

 (Dwie Panie, eleganckie, koło 80-tki. Rozmawiały bez emocji, wpatrując się tępo przed siebie, na drogę.)

 - Zobacz: (pokazuje jej kartkę). Ja sobie zapisałam adres, a Ty?
 - Nie...
 - To jak Ty trafisz do domu?
 - Zapytam kogoś, to mi pomoże.
 - Aha, a masz jakiś punkt odniesienia?
 - Mhm, taki żólty blok... i sklep z pierścionkami!
 - Ooo, jubiler?
 - Nie, to są gumowe pierścionki.
 - Aaa, to musi się wygodnie nosić.
 - Ale to są pierścionki dla mężczyzn.
 - Aha, a dla kobiet coś jest?
 - Tak. Penisy.


Gdybym miała pomóc tej Pani odnaleźć drogę do domu, to pomimo całej mojej szlachetności, raczej nie udałoby mi się.
W Warszawie, jest pełno sklepów w pierścionkami!

komentarze (6) | dodaj komentarz

Ludzie Bezdomni (nomen omen na ul.Pięknej), czyli nie kierujmy się stereotypami!

sobota, 19 lipca 2008 21:51
Wracając do piątku. Cięzki dzień...
Firma siostry zmienia siedzibę. Nowy lokal, świeżo po remoncie, należało posprzątać.
W przypływie poczucia obywatelskiego obowiązku, rzuciłam się siostrze na pomoc.
Śpiewanie pod czas mycia okien (od strony zewnętrznej) odbyło się niestety bez widowni.
Śmiechu i dobrego humoru nie brakowało!
Tym bardziej, że czas umilał nam Pan Menel siedzący nieopodal,
który pomiędzy jednym a drugim łykiem Wina (marki Wino) studiował z uwagą jakąś książkę.
Więc... nie oceniajmy ludzi po pozorach! Nie kierujmy się stereotypami!
Niestety nie wiem co Pan czytał, mam nadzieję, że nie "Ludzi Bezdomnych"  ;D

edit: 21/07/08 13:32
Racja AgaMisiu, zapomniałam!
Dziękujemy Pani Dobra Rada, za wskazówki ze zmywaczem.
Gdyby nie ona...
"Ale co zrobisz... nic nie zrobisz..." ;D

komentarze (4) | dodaj komentarz

Nadzieję zawsze trzeba mieć...

sobota, 19 lipca 2008 0:22
Obejrzałam.
Oceniłam.
Wniosek?
"W mroku zła" nie jest taki ciekawy, na jaki się zapowiadał.
Ale, wciągnęłam się. Tak, kolejny filmowy trans.

Główna bohaterka Hope, po randce ze świeżo poznanym mężczyzną, budzi się w trumnie...
Oczywiście, silna z niej babka, więc wydostaje się i trafia do "niewoli" w prowizorycznym obozie, w lesie.
Mężczyzna więzi ją przez ponad dwa miesiące.
Więcej nie powiem, chociaż... może jedno:
dopiero 9 - ego dnia, jej makijaż zaczyna się rozmazywać i rozpływać.
Więc, ja też chcę taką maskarę!
Dajcie mi ją, oh yeah!

A ze spraw bardziej osobistych (o ile osobistymi mogą być te publikowane na bloogu...;D)

 Jesteś jak petent
 kolejny w urzędzie.
 Skreślony z listy
 oczekujących.
 Udało się,
 postawiłam kleksa
 czerwonym atramentem
 w Twoim zeszycie.
 Jak nauczyciel,
 patrzę srogo
 i oceniam.
 Sprawiedliwie.
 Obiektywnie.
 Udało się,
 postawiłam kleksa
 czerwonym atramentem
 i nie pamiętam już nic.

komentarze (5) | dodaj komentarz

Setka stuknęła, czyli jeśli chwalić się i dziękować, to tylko teraz!

czwartek, 17 lipca 2008 0:00
Minęło już 100 dni!
Przez ten czas:
- zdążyłam stworzyć 61 bardziej, lub mniej udanych tekstów.
- przyjęłam 267 słów krytyki. (szczególnie dziękuję za ciepłe słowa użytkownikom: AgaMisia, GaGa, Ja aka Grzes, Kruk, Mistines, Znasz_Mnie)
- ugościłam w Księdzę Gości 9 stałych Klientów
- zdobyłam 1600 punktów, to największa od Was nagroda, Kochani!
- odwiedziło mnie 3267 osób (yeah!)
Przez te 100 dni, oddałam Wam cząstkę siebie.
Przez te 100 dni nauczyłam się tak wiele!
Dziękuję...

"Nie dałeś mi setnego dnia"
Znalazłam coś szczególnego
99 dni temu,
tak dobrze to pamiętam!
Zgubiłam niedawno coś bardzo cennego,
Cholera, zawsze zapominam o tej dziurawej kieszeni!
Odnaleźć się już nie da,
ten świat jest za duży!
Przykro mi,
że nie dałeś mi
tego ostatniego,
setnego dnia.



Przepraszam, może tego nie chcesz, ale to moje święto, więc dzisiaj robię co chcę... Poza tym, Ciebie już nie ma.
Ale słowa zostały. Pamiętasz?

"Ode mnie dla Ciebie… Swoje wiemy..."
 Nie wiem skąd,
 nie wiem jak,
 ale wiem, że od zawsze -
 bardzo Cię lubię,
 nie wiem kiedy,
 nie wiem gdzie,
 ale wiem, że na pewno –
 spotkamy się…
 i jedno też wiem na pewno...
 że nigdy nie zapomnę Cię Królewno...
 nawet kiedy już będę tam, u Góry,
 kiedy ten padół zasłonią mi chmury,
 to wiem na pewno...
 nigdy Cię nie zapomnę, Ma Królewno...
 i nawet kiedy moje ciało
 będzie sześć stóp pod ziemią
 w mym sercu na zawsze pozostaniesz Ty
 i wspomnienia wszelkie
 pozamykam to w sercu wszystko
 niczym w sejfie
 i będziesz miała do niego kluczyk też ...
 i kiedy będę na łożu śmierci
 i przelatywać przed oczami będzie mi życie ...
 na Tobie się zatrzymam skrycie...
 bo takie Moja Droga jest życie…

komentarze (7) | dodaj komentarz

W celu uczczenia 99 dnia działalności blooga! O miłości bardziej absurdalnie...

środa, 16 lipca 2008 15:31
Na ulicy, na przystanku…(?) Podchodzi kobieta do mężczyzny, „przykleja” się nosem do jego ramienia…
Ona: Yyy, słuchaj, wiesz, po prostu słuchaj. Miałam takie wrażenie, wiesz, że jak przechodziłam obok wiesz,
pomyślałam se:
‘Kurcze, ale koleś, nie? Że, że fajny…’
Bardzo mi się podobasz, po prostu chciałam Ci to jakoś wyznać skromnie, po prostu wiesz… Uważam, że nie wiem… Po prostu, jak obserwuje innych facetów, wiesz, jak patrzę na innych facetów, jak stoją na przykład, to oni tak stoją, że ja nie podziwiam, wiesz, nie, nie.
A Ciebie normalnie… tak stoisz, że ja podziwiam, że po prostu powiem Ci, że naprawdę bardzo mi się podobasz.
Eee uważam, że chyba Cię kocham, także jest jakieś uczucie, i po prostu…
Wiesz co to jest uczucie?
On: Wiem.
Ona: Kurde, ale wiesz, ale powiem Ci, że patrzyłam na Ciebie i se myślałam:
‘Ale facet, ale facet. On chyba na kogoś czeka’
Słuchaj naprawdę, mam wrażenie, że czekasz na kogoś tutaj, tak? Czekasz na kogoś? Czekasz?
On: Czekam na kogoś.
Ona: Jezu, ale to jest po prostu niesamowite, że ja to wyczułam, wiesz? Że ja to wyczulam… Także, spokojnie możesz mnie brać, jestem do Twojej dyspozycji, jestem Twoją Miłością.
Uważam, uważam, że Cię kocham. Także spokojnie możemy być ze sobą razem.
Słuchaj, mogłabym się na Ciebie lampić non-stop. A Ty wiesz, co to jest non-stop?
On: Wiem.
Ona: Ale Ty jesteś inteligentny, ja pierniczę. Nie no, jest super! Normalnie masz… jesteś normalnie tak inteligentny, normalnie… Ale nie, miałam taka wątpliwość, ja se myślałam:
‘Boże, czy on jest inteligentny, nie? Czy on jest…?’
Bo była taka wątpliwość: ‘Czy on jest inteligentny?’
Ale podeszłam, mówię, a Ty odpowiadasz, a ja:
‘Je-ry! Normalnie inteligentny! Wiesz?’
A powiedz mi, a powiedz mi taką rzecz, a myślisz? A jak Ty myslisz? A jak Ty myslisz? Co Ty myślisz? Czy Ty myślisz? Czy Ty myślisz, powiedz mi. A jak Ty myślisz?
A Ty myślisz, że ten intelekt, to by na mnie spłynął, spłynąłby ten intelekt na mnie? Jak myślisz?
On: Przydałoby się.
Ona: Jaki Ty jesteś ludzki, Boże! A ja miałam taka wątpliwość, ja se myślę:
‘Boże, czy on ludzki? Jak podejdę, zagadam, zaczaję, czy on po prostu będzie ludzki?’
A Ty jesteś ludzki! A powiedz mi, bo taka jedna kwestia mnie jakoś tak nurtuje,
nurtuje – czy cos takiego, ja po prostu tak chciałam zapytać: a kto Ci fryzurkę robi?
Powiedz mi. Nie, bo fajowa, fajowa także…
On: Żona.
Ona: Żona? Ale słuchaj, ale to jest fryzjerka, tak? Bo taka fantazja, widzę, że z fantazją, fantazja ją poniosła, poniosła…
On: Już mówiłem, żona mnie czesała.
Ona: Ale to chyba z fantazją. Naprawdę, powiem Ci, że Ty też masz fantazję, jak ona, wiesz?
Jak ta, jak ta Twoja żona. Powiem Ci, że naprawdę ta fryzjerka ma straszną fantazję i Ty też masz fantazję, skoro dałeś się tak uczesać, albo nie dałeś się tak uczesać, prawda?
Bo też tak można rozpatrywać tę kwestię, prawda? To uważam, że naprawdę masz dużą fantazję.
Powiem Ci (cmoka go w ramię…) naprawdę, że masz bardzo wielka fantazje, ja już, ja to wyczuwam już tutaj, po prostu wyczuwam tutaj. Powiem ci, że naprawdę, ale wiesz…
Ja zawsze marzyłam o facecie, który nie będzie mnie pytał o co mi chodzi, tylko po prostu wiesz.
Tylko on po prostu będzie wiedział o co mi chodzi…
On: O co Ci chodzi?!
Ona: Ale, nie, nie, nie burz naszego związku! Nie, nie, nie burz naszego związku, bo widzę, że już burzysz.
Co zbudowałam, to Ty już teraz będziesz burzył. Ja po prostu nie wiem, widzę po prostu, że te nasze relacje teraz nie kwitną, prawda?
Ja Cię kocham… Wiesz co to jest miłość?
On: Wiem.
Ona: O ja pierniczę! Ty jesteś naprawdę superski!!

(Podchodzi InnyOn…)
InnyOn: Przepraszam, która jest godzina?
Ona: („przyklejając” się nosem do jego ramienia)
Yyy… 20.10 jest teraz, słuchaj naprawdę ja miałam takie wrażenie, jak przechodziłeś obok wiesz, se pomyślałam:
‘Fajny czy niefajny, nie? Fajny koles, czy nie?’
Poczekaj, słuchaj nie bo, bo, bo wiesz, bo teraz se pomyślałam, że fajny czy niefajny?
Teraz uważam, że naprawdę, jesteś taki superski!
Jak Ty wlazłeś, wlazłeś! Nikt tak nie włazi jak Ty, wiesz? Naprawdę, wiesz?
Kocham Cię, naprawdę. A wiesz co to jest miłość?
InnyOn: Hyhy, nie.
Ona: O Jezu! Ale z Ciebie super dureń! Cieszę się, że spotkałam takiego super…
A wiesz, ostatnio, przed chwileczka poznałam takiego super palanta!
A fryzurę to mu chyba żona robiła, wiesz? Naprawdę… kocham Cię!


W WERSJI AUDIO-WIDEO ;D  Kabaret Hrabi "Szczęście"

komentarze (2) | dodaj komentarz

"...Aż mnie boli głowa, jest za mała na ten jazz..."

wtorek, 15 lipca 2008 22:57
Liczę łzy kapiące na podłogę.
Nie martw się,
przecież to dzięki Tobie.
Liczę łzy kapiące na podłogę.
Nie martw się,
jestem dobra z matematyki.

komentarze (3) | dodaj komentarz

Mów mi Bolek, yeah!, czyli skanujemy komputer.

poniedziałek, 14 lipca 2008 22:11
Zaplanowałam sobie dzisiaj kupę roboty przy komputerze.
Parę godzin wspólnie z Photoshop'em,
krótki romans z gadu - gadu i przelotna wizyta na bloogu,
w celu zapisania paru myśli.
Ale wstrętny program anty - wirusowy uwziął się okrutnie.
Domagał się od miesiąca skanowania,
więc mu je dzisiaj wspaniałomyślnie zafundowałam, nie sądząc,
że potrwa to tak długo, dodatkowo spowalniając pracę komputera.
Może jestem naiwna, ale 170 548 przeskanowanych plików
powinno mu wystarczyć, niestety.
On wżera się w każdy folder, podfolder, aktówkę i plik.
Szpera, węszy i szuka...
Ciekawe czy założył mi już teczkę...
"Towarzyszka Bez - Pomysłu, pseudonim Bolek".
Przecież pseudonim "Bolek" jest teraz szalenie modny!
Bądźmy trendy, bądźmy cool!
Mów mi Bolek, yeah! 


Łapię motyla
jedną ręką
Ty dajesz mi power'a
Czerwoną sukienką 
będę dla Ciebie
wolisz niebieską?
ale przepraszam
nie będzie jak
w przereklamowanym niebie...

;*

komentarze (6) | dodaj komentarz

Wakacje. Myśli bardzo luźno zebrane, jak zawsze absurdalnie.

niedziela, 13 lipca 2008 13:57
Wakacje.
Jedziemy w trasę.
A pies chodzi mi po głowie.
Sześć godzin.
Uuuf, jak gorąco!

Wakacje.
Idziemy na zakupy.
Opalamy się, opalamy się.
"Witamy w Czechach..." - odzywa się telefon,
ale do granicy parę kroków.
Cała mokra.
Lany poniedziałek w sobotę.
Pseudo Miss Mokrego Podkoszulka.
Poczekaj, nie lej! Mam telefon w kieszeni!
Znowu świergoli, to od Niego sms.
Zdziwienie rozpełza się po trawie.
Opalamy się, yeah!
Skóra piecze okropnie.
Wiesz Słońce,
słońce spiekło mi kolana.
I nie tylko.

Wakacje!
Wracamy do domu.
Ale to nie koniec...
Dopiero początek.
Okulary już na nosie!
Ideał?
Uwielbiam te Twoje kłamstewka.

komentarze (5) | dodaj komentarz

"Ciągle pada! Asfalt ulic, jest dziś śliski jak brzuch ryby..."

poniedziałek, 07 lipca 2008 22:30
Siedzę
Moknę
Liczę krople deszczu
na swoich rzęsach

Siedzę
Moknę
Nigdy sama
Deszcz ciepły
otula moje ramiona

Tonę
tonę

Tak głośno
muzyka deszczu gra

Siedzę
Moknę 
i tonę
w Twoich oczach
tonę

a potem wysycham
jak na ciepłym policzku łza

Zamknij oczy
wtedy się obudzę

Tonę
w Twoich oczach

Tonę
w snach

komentarze (3) | dodaj komentarz

Odrobina ekshibicjonizmu nie zaszkodzi.

sobota, 05 lipca 2008 22:24
Do tej pory, traktowałam bloog, jako miejsce do opublikowania mojej hmm... 'twórczości'. Postanowiłam jednak, podzielić się z czytelnikami moją osobą. A zatem, zaczynamy...
Karolina (ale od kąd pamiętam nazwają mnie Kają), co raz bliżej do pełnoletności. Skąd jestem? Po paru przeprowadzkach, zawirowaniach życiowych - trafiłam do Warszawy. Tutaj uczę się w klasie prawniczej w Liceum Ogólnokształcącym. Spełniam marzenia i realizuje aspiracje. Łapię wszystko, co przyniesie mi życie i staram się czerpać z tego garściami. Ciągła optymistka, niepoprawna romantyczka, domatorka, mól książkowy, sto pomysłów na minutę (gorzej z realizacją)...
Plany na przyszłość? Przerażają mnie samą. Nie, nie są ekstremalne, po prostu przeraża mnie to, że mogę im nie sprostać. Ale staram się być ambitna. Ambitna w granicach zdrowego rozsądku, tak abym nie przeceniła swoich możliwości.
Idealistka, chciałabym zbawić świat (cóz, brzmi jak puste słowa kolejnej Miss...).
Euroentuzjastka, mająca nadzieję na lepsze jutro. Wierząca, że wkońcu słowa, płynące do Nas z telewizorów, przestaną być pustymi frazesami.
Polecam do poczytania KARTĘ PRAW PODSTAWOWYCH UE - człowiek uczy się przecież całe życie...

komentarze (3) | dodaj komentarz

Rozmowy o niczym.

środa, 02 lipca 2008 14:45
- Pamiętasz?
- Powiem Ci, że niebo nad moją głową jest dzisiaj tak szalenie błękitne.
  W paru miejscach z białymi plamami, które dodają takiej niesamowitej niewinności.
- Chcesz? Zrobię Ci zdjęcie na jego tle.
- Nie, nie chcę Twojego swetra, przecież jest tak gorąco!
- Dobrze, dam Ci szarą marynarkę.
- Lubisz te rozmowy ze mną o niczym?
- Lubię, jak uśmiechasz się patrząc w dal...
- Widzisz, w szarym mi do twarzy.
- Tobie najładniej w odcieniu radości.
- Tak? To uszyj mi szalik w takim kolorze.
- Dobrze, z Tobą zawsze mi po drodze...


MIŁOŚĆ, KTÓRA DARZĘ ŻYCIE...

komentarze (2) | dodaj komentarz

Jakoś lżej.

sobota, 28 czerwca 2008 22:42
Stanęła przede mną
inna niż zawsze,
ale wzięłam ją pod ramię
i pobiegłyśmy szukać
szczęścia.

Powtarzające się
błędne koło.

Ukrywam w sobie
tyle bolesnych prawd,
bo nie chciałam
jej ranić.

Teraz muszę
radzić sobie
z nimi sama.

Z ich ciężarem,
z ich ogromem.

Ale mam Kogoś
z kim jest 
jakoś lżej

Nie,
nie odrzucę
Twojej ręki.

Bo wiem,
że jesteś.

Super Siostra?
Tak!
Ona zawsze jest.

Tak będzie łatwiej.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Reszty nie trzeba...

czwartek, 26 czerwca 2008 22:28
Siedzisz.
Myślisz.
O tym co było
i o tym co będzie.

Patrzysz w niebo.
Widzisz?
Nie widzisz nic.
Tylko swoje myśli
układające się
w miękkie chmury.

Zamknij oczy.

Lepiej?
Od razu!

Naciskając na klamkę
zardzewiałych drzwi
oczekujesz wybuchu miłości.

A ona wciąż ucieka
tak jak codziennie rano
para z czajnika.

A ona wciąż ucieka
tak jak ginie Twój uśmiech.

Uwierz mi,
będzie lepiej!

Jak we śnie.
Tak jak chciałaś!
Tylko Ty.
Tylko On.
Tylko Wy...

(Odłożyłam lusterko i poszłam do sklepu:
10 dkg miłości, poproszę.
Reszty nie trzeba.)


Hey Hi Hello!

komentarze (3) | dodaj komentarz

Kłamstwo przynosi ulgę, wiesz?

wtorek, 24 czerwca 2008 11:08
Powiedziałam,
że zapomniałam?

Kłamałam.
Z premadytacją.

Powiedziałam,
że mi nie zależy?

Kłamałam.
Wiedziałeś?
Jak to dobrze, że
kłamstwo ma krótkie nogi !

komentarze (5) | dodaj komentarz

List. Adresat, Nadawca - Nieznany.

sobota, 21 czerwca 2008 16:24
Wiesz,
powiedziałam mu kiedyś,
że szybko przywiązuję się do ludzi.
Ciekawe, czy uwierzył.

Może nie wie,
że nie potrafię zapomnieć.
Może nie wie,
że jest mi źle...?
Powinnam zamieścić miejscowość,
datę - tak się piszę list?
Wybacz, nie dołączę pozdrowień.
Nie będzie też 'PS'.
Po prostu
cześć.

komentarze (3) | dodaj komentarz

O ! Wakacje !

czwartek, 19 czerwca 2008 23:24
Owszem, uśmiecham się.
Bo nadszedł zasłużony koniec.
Kiedy depcząc warszawskie chodniki,
walcząc z falującymi na wietrze krawatami,
doczłapiemy się do szkoły.
Znowu ten zapach,
pasty do podłogi.
Opróżnianie szafki.
A potem?
Zielone bemowskie krawaty
rzucone w kąt:
WAKACJE !
Zielone bemowskie krawaty
rzucone w kąt na najbliższe
dwa miesiące.


komentarze (6) | dodaj komentarz

Tak mi łatwiej...

środa, 18 czerwca 2008 20:42
Skończyła się słodycz.
Wyplułam ją z niesmakiem.
A Ty przejechałeś po niej,
rozdrabniając jej resztki
na tysiące kawałeczków.

Pozostał tylko niemiły
smak w moich ustach
i ryk twojego motoru w oddali.

Tak mi łatwiej...

komentarze (5) | dodaj komentarz

Miasto moje, a w nim..., czyli szare piękno.

niedziela, 15 czerwca 2008 23:40
Stoję sama,
na rondzie Charles de Gaulle'a.
Nad głową liście palmy
i ciężkie od słońca kokosy.
A ja czekam na
nie kursujący od zawsze tramwaj.
A co!
Wolno mi!
Przecież
MAM TAK SAMO JAK TY, MIASTO MOJE!
Moje wschody i zachody słońca,
moje chodniki,
moje parki i widoki,
moje szare piękno.
Mam tak samo jak Ty, miasto moje,
w końcu czuje, że jest moje.
Bo usmiecha się do mnie
tym szarym pięknem!
W końcu czuje, że jest moje...

komentarze (2) | dodaj komentarz

Storczyk zakwitł w rytm samby !

sobota, 14 czerwca 2008 20:06
Storczyk zakwitł po raz trzeci tej wiosny.
Ukradła mu jeden płatek.
Szybko,
Bezboleśnie,
Bez świadków.
Wpięła go we włosy i wyszła z domu.
Patrzyli na nią.
Łapczywie,
Długo,
Bez wstydu,
Nie kryjąc uśmiechu.
Nie przeszkadzało jej to.
Szła po chodniku,
z MUZYKĄ rozbrzmiewającą w głowie.
Chciała odwrócic ich uwagę kwiatem we włosach.
Ale oni patrzyli na nią.
I nic nie mogła z tym zrobić.
Brnęła krok za krokiem,
coraz łagodniej,
jak fala.
Bo to ten rytm,
ciągle wraca
jak fala.
A ona poddaje się mu
ze swoim kwiatem we włosach.
Bo storczyk zakwitł w rytm samby
po raz trzeci tej wiosny.

komentarze (4) | dodaj komentarz

Przerwa skończona, czyli gdzie mój tatuaż? Nic nie było jak na reklamie!

czwartek, 12 czerwca 2008 20:13
Myśli wkońcu zebrane. Do pudełka. Szczelnie zamknięte. Stopniowo będą uwalniane, żeby mogły pooddychać.

Czuję się rozczarowana.
Tym wszystkim.
Nie doceniona.
Przez wszystkich.

Zjadłam 'bounty'
nie zmieniłam się
w blondynkę z pięknymi,
niebieskimi oczami.
Mojej twarzy
nie pokryły
etniczne, 'hennowe'
tatuaże.
Z lazurowej wody
nie wyłonił się
piękny mężczyzna.
Nic nie było jak na reklamie!
Zjadłam,
poczułam,
że nadal jestem głodna.
I nie wiedziałam co zrobić
ze zgniecionym papierkiem
po 'bounty'.
Nic nie było jak na reklamie!

komentarze (2) | dodaj komentarz

Życiowe pas de deux!

wtorek, 10 czerwca 2008 22:46
Taniec, jak marzenia - niech się spełnią!
ON, ONA, LEKKOŚĆ...

Przerwa nadal trwa. Zebranie myśli nie jest takie łatwe.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Dance !

poniedziałek, 09 czerwca 2008 21:21
Dajcie mi CZERWONĄ SUKIENKĘ !
Chcę ją mieć,
tylko dla siebie !

Przerwa ! Techniczna? Nazywaj sobie jak chcesz ! 

.....UWAGA ! TRWA ZBIERANIE MYŚLI, MYŚLI PRZERÓŻNYCH..... 

komentarze (2) | dodaj komentarz

Taniec - nie przeszkadzać...

niedziela, 08 czerwca 2008 22:38
Wcisnęła PLAY pewną ręką.
Usłyszała mocny rytm.
Zdjęła buty
(a niech się patrzą!)
I tańczyła.
Szał ciała, duszy, serca.
Płynne ruchy,
Biodra, nogi, ręce
Cała ona była muzyką.

Nagle ciepła dłoń,
Uśmiech,
Zaproszenie do tańca.
Ale coś było "nie tak".
Nie ten uśmiech?
Nie ta dłoń?

Kręcę się sama,
Taniec - nie przeszkadzać.

Bo to nie ten uśmiech,
Nie ta dłoń!

komentarze (3) | dodaj komentarz

Lucid ciąg dalszy, czyli najgłupsze teksty jakie można usłyszeć...

sobota, 07 czerwca 2008 22:21
Teksty krzyczane mi prosto do ucha na parkiecie, czyli jak chłopak stara się zaimponować dziewczynie...

Pierwsze, czyli masz imię prawie tak ładne jak ja:

- Mam na imię Michał, a Ty?
- Karolina
- TEŻ ładnie...

Drugie, czyli popatrz jak znam się na kolorach:

- Dlaczego masz niebieskie paznokcie, skoro Twoje oczy są zielone?
- ? !

Trzecie, czyli jestem automaniakiem:

- Wiesz mam motor.
- O! Z homologacją? (jak to dobrze, że znam to słowo!)
- Powiedziałem MOTOR, nie rower!


Jak to dobrze, że GDZIEŚ TAM istnieją fajni faceci...

komentarze (2) | dodaj komentarz

« 123  »

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 21 marca 2010

Licznik odwiedzin: 26555

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    


blogi

statystyka

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Galerie

O moim bloogu

Obnażam anonimowo-internetową siebie... Jeśli nie masz nic ciekawego do powiedzenia, jeśli nie wiesz co to konstruktywna krytyka - milcz.

Wizytówka


Pani Tego Blooga

Treści zawarte na bloogu są mojego autorstwa, zabrania się ich kopiowania. /Dz.U. 1994 nr 24 poz 83 z poźniejszymi zmianami/

O mnie

Chciałabym unieść świat siłą swoich słów... Chciałabym unieść miłość... i schować ją wysoko w niebie, zakopać głęboko między chmurami... Tak, by była tylko moja...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 17.03.2010 22:23:19
  • autor: legen-darny
  • treść: Blog nawet spoko,cho...

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 08.07.2009 22:22:14
  • autor: JuDysia
  • punkty: 100
  • treść: "Chciałabym uni...

Statystyki

Odwiedziny: 26555
Wpisy
  • liczba: 144
  • komentarze: 631
Galerie
  • liczba zdjęć: 2
  • komentarze: 3
Księga gości: 46
Punkty konkursowe: 2900
Bloog istnieje od: 712 dni